9 lipca 2013

ukojenie

Nie do wiary. Na tym świecie nie ma osoby, która potrafi wysłuchać, zrozumieć. Może nie ma jej dla mnie. Może mnie nie da się słuchać. Wszyscy kłamią, wierzą w Boga i łżą.

Chciałabym nie żyć, albo gdzieś się zatracić, zniknąć, przepaść, nie widzieć niczego ani nikogo. Tak po prostu nie być. Pragnę tylko znaleźć ukojenie.

Potrzebuję kogoś, albo potrzebuję nie mieć kompletnie nikogo. Lecz chyba to pierwsze jest przyjemniejsze. Więc modle się o to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz