Długo zastanawiałam się jak nazwać tego bloga. Szukałam jednego słowa, połączenia wszystkiego co wiąże się z człowiekiem i jego życiem. Jednak nie ma takiej możliwości. Nie da się związać w całość ducha i umysłu, emocji, pustki, chaosu, zamętu, bezmiaru, bezładu, nadziei, wiary, cierpienia, samotności, irracjonalizmu, realizmu, marzeń, strachu, rozumu, tęsknoty, fikcji i prawdy. Jedynym słowem, które potrafi to wyrazić jest: życie. Bo życie to nie tylko funkcje, które musi wykonywać nasz organizm, ale także wnętrze i światopogląd, marzenia i podejmowanie wyborów.
Nie mając możliwości zajęcia nazwy, którą posiadałam na innym blogu oraz w przez niemożność wybrania takiej, która opisuje to wszystko właśnie - postanowiłam stworzyć swoją krainę.
Step, który jest symbolem bezmiaru, ogromu - tego wszystkiego. To także symbol spokoju i ciszy. To z kolei pociąga za sobą obraz duszy, medytacji, wiary i umysłu. To symbol samotności, pustki i tęsknoty - a więc i cierpienia, strachu, marzeń, irracjonalizmu, fikcji. To zatem miejsce kontemplacji - rozumu i realizmu, zamętu, i chaosu oraz emocji i bezładu.
Jest i Nadzieja, którą wyznaje i uznaję za matkę. Która daje mi sił, umacnia w wierze, pozwala trwać, czekać i czuwać, oddychać i zwyczajnie funkcjonować. I jest moim drugim imieniem, to moje drugie Ja. To moja pocieszycielka i patronka. Nadzieja, która pozwala mi marzyć o rzeczach nierealnych...
Jestem Nierealistyczną.A oto mój Step Nadziei.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz